Przejdź do głównej zawartości

SEN

 Byliśmy dziś razem

w naszym miejscu.

Letni wiatr rozwiewał 

moje włosy.

Uśmiechnąłeś się na to tak,

jak tylko Ty potrafisz.

Zapach Twoich perfum

drażnił mój nos.

Pomarańczowo-żółta

poświata wieczornego nieba

oświetlała Twoją twarz

spaloną słońcem.

Szeptałeś czule

do mojego ucha,

że kochasz.

Palce naszych dłoni

mocno splecione,

jakby nigdy nie chciały

się rozdzielać.

Ciepło Twojej skóry 

przenikało mój chłód,

trafiając wprost do serca.

Każdym dotykiem

swoich stalowych tęczówek

sprawiałeś, że moja krew wrzała.

Otwieram oczy.

To tylko kolejny o Tobie sen...

Komentarze