Przejdź do głównej zawartości

NA GRANICY ZMYSŁÓW

 Na granicy zmysłów

Jak na krawędzi

Skalnego urwiska

Po raz kolejny

Prowadzisz mnie

Niebezpiecznie balansuję

Między twardym gruntem

Możliwością uniesienia się

Chcę poczuć 

Lecz gdy tylko

Zamknę oczy

Stanę się bezbronna

Bezwiednie znów

Zrzucisz mnie

W przepaść

Zostanę sama

Tylko ja

I moje potłuczone 

Jak lalka porcelanowa

Serce


Komentarze