Na granicy zmysłów
Jak na krawędzi
Skalnego urwiska
Po raz kolejny
Prowadzisz mnie
Niebezpiecznie balansuję
Między twardym gruntem
Możliwością uniesienia się
Chcę poczuć
Lecz gdy tylko
Zamknę oczy
Stanę się bezbronna
Bezwiednie znów
Zrzucisz mnie
W przepaść
Zostanę sama
Tylko ja
I moje potłuczone
Jak lalka porcelanowa
Serce
Komentarze
Prześlij komentarz