Przejdź do głównej zawartości

dla tej dziewczyny.

 Przestań nazywać mnie tak,

bo już nie wiem, kim jestem.

Jest dopiero trzecia w nocy a ja

nie wiem, jak naprawić swoje błędy.

Spoglądam w lustro,

wparuję się w oczy,

zastanawiam się

czy widzę tę samą osobę,

którą widzą inni.

Widzę... Ciemność, nic.

Czy to moja dusza?

To dlatego nigdy nie będę tym,

kim inni chcieliby, żebym była?

A może to tylko lalka voodoo,

którą trzymasz pod łóżkiem,

sprawia mi ból?

Może to nigdy nie byłam ja sama?

Tak wiele sytuacji bez wyjścia,

tysiące myśli i brak odpowiedzi.

Jestem tylko ja i moje myśli.

Dlaczego milczysz?

Moje cierpienie sprawia Ci radość?

Biorę głęboki oddech,

staram się myśleć ponad presją,

dla tej dziewczyny,

której życiem żyję.

Nie mogę pozwolić, żeby mój syndrom,

zdefiniował całe jej życie...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

191

 191 Minęło tyle dni Nie chcesz ze mną rozmawiać Ale to nic Bo ja nie chcę rozmawiać z Tobą Sprawiałeś że to wszystko było łatwiejsze Mieliśmy coś Straciliśmy wszystko Zabijam każdą moją o Tobie myśl Pozwalam jej się unieść Wysoko jak mydlana bańka Słońce ją parzy Rozbija się  Jak auto o mur Jechaliśmy zbyt szybko 191 Tyle dni nadziei Nieuzasadnionej Może lepiej nam będąc dla siebie obcymi Może nigdy nie powinniśmy poznać swoich sekretów Trzymasz moje serce A ja nie wiem co powiedzieć Jechaliśmy zbyt szybko 191 Straciliśmy nadzieję Rozbiliśmy się Nie straciliśmy pamięci Więc piszę

KOCHAĆ CIĘ

Jak mam mieć odwagę kochać Cię W każdej chwili mogę Cię stracić Umieram każdego dnia czekając na Ciebie Umieram za każdym razem gdy Cię widzę Każdego dnia uświadamiam sobie jak bardzo Cię potrzebuję Tęsknota za Tobą odbiera mi oddech Łamie boleśnie każdy fragment mnie Byłeś przy mnie gdy Cię odpychałam Boję się że nigdy Cię nie odzyskam Odchodząc zabrałeś moje serce i duszę Bez Ciebie jestem tylko pustą skorupą Imitacją człowieka Tylko Ty możesz przywrócić mnie do życia

CZUJĘ STRACH

 Kolejny już raz nie pozwalasz mi zasnąć. Przed oczyma cały czas mam Twoją twarz, słyszę każde Twoje słowo. Czuję strach. Burzysz moją skorupę, którą budowałam od lat. Chcesz ściągnąć moją maskę, chcesz, żebym przestała grać. Chcesz zobaczyć prawdziwą mnie, więc czuję strach. Przeraża mnie to, co czuję, nigdy nie sądziłam, że można czuć tak wiele. Czuję strach, bo budzisz moje najdziksze instynkty, budzisz moje skryte pragnienia. Czuję strach, bo nie chcę widzieć Cię za sobą, nie chcę podążać za Tobą. Chcę, żebyśmy byli obok. Czuję strach,  bo jak możemy być obok, skoro nie potrafimy nawet rozmawiać. Czuję strach, bo Cię kocham. Czuję strach, dlatego uciekam... Nie gonisz za mną. Nie chcesz? Nie jestem warta gonienia? A może... Czy Ty też czujesz strach?